Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
bravoure
Boimy się wszyscy i bez wyjątku. Lęk wypełnia nasze życie jak powietrze, zagęszcza je, poruszamy się po nim, pływamy w nim, brodzimy w nim po kolana. Pracując, boimy się, że stracimy pracę. Tracąc pracę, boimy się, że nie znajdziemy następnej. Nie mając pieniędzy boimy się, że nie będziemy ich mieli już nigdy, trzymając forsę w ręku boimy się, że zaraz ktoś nam ją gwizdnie. Wchodząc w miłość, boimy się, że ją stracimy, trwając w niej boimy się, że to nie to, albo że nic w życiu już nas innego nie spotka. Nie mając miłości boimy się, że nigdy jej już nie znajdziemy. Wychowując dzieci boimy się, że coś im się stanie, że wpadną w złe towarzystwo, że to, co próbujemy im przekazać, do nich nie dociera. Boimy się wahań kursów, boimy się krachów na giełdzie, zmian klimatycznych, końca ropy, boimy się tego, że znów wygra PO, znów wygra PiS, a Michał Wiśniewski wciąż będzie nagrywał nowe piosenki. Boimy się Rusków i Unii Europejskiej. Boimy się barbarzyńskich hord narodowców i wyuzdanych hord pedałów. Boimy się tęczy, tej stojącej i tej płonącej.
— Żulczyk
Reposted fromklopokot klopokot viajakubzulczyk jakubzulczyk

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl